[podcast] 10 sposobów na to żeby Twoje małżeństwo było dobre

W tym tygodniu 7 – 14 lutego obchodzimy Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa, akcję zainicjowaną przez Ewę i Piotra parę blogerów z Mocem.  W związku z tym zastanawiałem się nad tym dlaczego po kilkunastu już latach małżeństwa wciąż mam jedną żonę i dlaczego kocham ją bardziej niż kiedyś. A może po prostu kocham inaczej? Zebrałem listę rzeczy, które według mnie są i były dla nas kluczowe w umacnianiu i rozwoju naszego związku. Są one specyficzne i osobiste dla nas, ale mam nadzieję, że będą mogły być inspiracją dla innych.

Wpis ten dostępny jest także w formie podcastu, który możesz posłuchać poniżej.

Pobierz plik w formacie MP3|Zasubskrybuj i słuchaj w iTunes  | Android | Stitcher | RSS

1. Rozmawiajmy regularnie.

pexels-photo-842546.jpegNie jest tajemnicą, że nawet w najbardziej udanym i dobranym związku z upływem czasu, spontaniczność zastępuje rutyna, czułe i głębokie rozmowy zastępuje zwykła codzienna komunikacja. Szczególnie gdy pojawia się maluch, albo dwóch. Po prostu brakuje czasu, a czasem także sił. Tym bardziej staje się bardzo ważne to, żeby znaleźć choć odrobinę czasu na rozmowę. Takie autentyczne słuchanie siebie, dotarcie do serca. Nic tak nie cementuje związku jak rozmowa o planach i pasjach. Szczególnie w początkowej fazie związku, rozmowa o swoich pasjach to według mnie jeden z filarów i fundamentów na którym buduje się wspólną drogę, coś co powoduje, że ja i ty staje się w którymś momencie “my”. Warto już na początku wspólnej drogi stworzyć swego rodzaju rytuał, przyzwyczajenie wspólnych regularnych rozmów. Potem, gdy czasu zacznie brakować będzie łatwiej wracać do tego “przyzwyczajenia”. Różnie nazywa się to w różnych duchowościach. Domowy kościół ma małżeński dialog, w bardziej laickich podejścia słyszałem, że związki wpisują spotkania synchronizujące w kalendarzach. U nas nazywa się to wyjście na kawę i w zasadzie ma tylko kilka zasad o których pisałem we wpisie o naszym kawowym rytuale.

2. Wspólnie wzrastajmy w związku.

food-healthy-vegetables-village.jpg

Dlaczego warto się zmieniać pisałem we wpisie o zimnym prysznicu. Według mnie jest to jedno z prawideł życia. Podobnie jak dzieci rosną, głównie fizycznie, podobnie dorośli ciągle wzrastają. Czasami tego po prostu nie widać, bo jest to wzrost głównie z sferze intelektualnej i duchowej. Jedni mają szybsze tempo, bo stawiają sobie niebotyczne cele i otaczają się ciekawymi ludźmi, inni zmieniają się wolniej, bo być może mają inne priorytety w życiu. To co jest najważniejsze w związku to to, aby wzrastać razem. Składa się na to wiele czynników. Po pierwsze to wspólne rozmowy, opisane w punkcie wyżej. Jest to niejako sprzężenie zwrotne. Po drugie, na nasz rozwój ma wpływ to czy otaczajmy się ciekawymi ludźmi. Jesteśmy wypadkowymi około pięciu ludzi, z którymi spędzamy najwięcej czasu. Może warto zadbać o to by “dzielić” się nimi także między sobą. I na koniec po trzecie, czasami wspólne wzrastanie oznacza, że jedno z nas musi poczekać na drugą stronę. Podobnie jak podczas wyprawy na wysoką górę. Jeśli decydujemy się iść razem, a mamy różne tempo wchodzenia, to trzeba znaleźć sposób, aby trzymać się razem. Czasem oznacza to częstsze postoje, czasem bardziej żwawe podejście. Niemniej jednak zawsze razem i zawsze pełni troski o drugą stronę bardziej niż o siebie. Piękno udanych i dojrzałych związków polega na tym, że obie strony całkowicie i bezinteresownie spalają się dla siebie. Bilans jest jednak dodatni. Oddaję całkowicie siebie, ale dostaję w zamian tą drugą osobę, ubogaconą moim doświadczeniem.

3. Bądźmy bardzo blisko, ale dajmy sobie przestrzeń tylko dla siebie.

pexels-photo.jpgTo naturalne, że związek ewoluuje. Na początku podczas fazy zakochania, chcemy być ze sobą zawsze. Chcemy być ze sobą wszędzie. Chcemy być ze sobą bardzo blisko. To niemal zaborcze uczucie. Druga osoba jest tylko dla mnie, mówi mi wszystko, oddaje mi czas w 100%. I dobrze, że jest taki czas. Mamy okazję się poznać, zauroczyć i przejść do następnego etapu, którym jest wspólne wzrastanie z poszanowaniem własnej indywidualności. Tak jest w teorii. Czasem zdarza się jednak sytuacja, gdy zwykle jedna ze stron ma potrzebę przejścia do bardziej dojrzałego uczucia i przejść na kolejny etap związku, a druga strona wciąż tkwi w zaborczym “posiadaniu” swojej połówki. Dojrzały związek można poznać po tym, że już jesteśmy “jednym ciałem”, ale każdy z nas ma równocześnie przestrzeń dla siebie. Czy jeśli chodzi o tak prozaiczne rzeczy jak swój własny czas na hobby, aż po prawo do dzielenia się sobą z innymi. Dobrym miernikiem na każdym etapie związku jest to jak ja reaguję na to, gdy moja druga połówka spędza dobrze czas z inną osobą (płci przeciwnej w ekstremalnym przypadku). Czy cieszę się, że ktoś inny może spotkać tak wspaniała osobę jaka jest moja partnerka, czy jestem zazdrosny?

4. Miejmy niebotyczne cele, dla siebie, ale także dla rodziny.

pexels-photo-209209.jpeg

O tym jak ważne jest posiadanie celów pisałem już nieraz na swoim blogu i mówiłem o tym w swoim podcaście. Nie chciałbym zabrzmieć jak jakiś “kołcz”, ale jest to rzeczywiście ważne zagadnienie. Bez stawiania sobie celów po prostu nie rozwijaliśmy się.  Tyle, że w początkowej fazie związku mamy tendencję do skupiania się na celach osobistych. Wchodzimy w związek z nawykiem stawiania sobie celów na tydzień, na miesiąc, na pół roku. Potem rewizji co tydzień, co miesiąc, to kwartał i tak w kółko. Jeśli będąc w związku skupiamy się tylko na celach osobistych i  indywidualnych możemy niejako się rozminąć ze swoją partnerką czy ze swoim partnerem. W zasadzie to jest tylko kwestią czasu jak coś zacznie zgrzytać. Przełomowym momentem związku jest synchronizowanie tych indywidualnych celów oraz utworzenie wspólnych celów dla siebie jako partnerów oraz rodziny. Szczególnie, gdy pojawiają się nowy cel jakim jest posiadanie dziecka.  A już szczególnie gdy mamy już ich dwójkę albo trójkę i indywidualne cele trzeba w jakiś sposób podporządkować celom rodzinnym. Czy jest to planowanie wspólnie spędzonej soboty, czy jest to planowanie wspólnych wakacji, czy wręcz planowanie szkoły dla dorastającego dziecka – warto wciągać w to wszystkich członków rodziny i warto wyrobić sobie nawyk stawiania sobie celów, dyskusji o nich  i na koniec podejmowania decyzji jako rodzina z uwzględnieniem wszystkich jej członków.

5. Wspierajmy się wzajemnie.

woman-kitchen-man-everyday-life-298926.jpegW zasadzie ślubujemy sobie to podczas ślubu. Tyle że nam wydaje się że to wspieranie dotyczy wielkich rzeczy takich jak zmiana pracy, zmiana kariery, przełomowe momenty życia czy też jakieś upadki. I to wszystko jest ważne, a nawet bardzo ważne. Aczkolwiek według mnie ważniejsze jest wspieranie się w sprawach małych takich jak na przykład czuwanie przy chorym dziecku, zmywanie naczyń, pranie brudnych rzeczy. Takie bardzo drobne, codzienne rzeczy, które trzeba zrobić, a które w jakiś sposób przylgnęły do jednej płci, przeważnie jest płeć piękna, która zajmuje się domem. Ja osobiście lubię akcję internetową pod tytułem: “Nie pomagam w domu”.  Co w jakiś sposób jest kontrowersyjnym stwierdzeniem, bo oczywiście jest to skierowane do mężczyzn, którzy domyśle pytają oburzeni: “Jakto ja nie pomagam w domu?” Otóż ja nie pomagam w domu. Ja zajmuję się domem na równi ze swoją partnerką. I właśnie w tym trzeba się wzajemnie wspierać. Mamy oczywiście pewne tendencje, mamy pewne upodobania i pewne talenty. Ja na przykład lubię myć naczynia, więc to głównie ja wykonuję tą czynność u nas w domu. Nie zawsze jest to fajne, bo jest to czasochłonne. Ale dla mnie jest to trochę jak medytacja. Dlatego według mnie najważniejsze jest to,  aby wspierać się w małych codziennych rzeczach takich, które zajmują czas i takich które w jakiś sposób wymagają poświęcenia czasu i energii.

6. Okazujmy, że się kochamy – także publicznie.

pexels-photo-307791.jpegTo jest kolejny bardzo ważny temat. Zig Ziglar powiedział kiedyś, że powinniśmy się przytulać około 50 razy dziennie. To ciekawe, że żyjemy w XXI wieku, gdzie praktycznie wszystkie już produkty są reklamowane przez panie w skąpych strojach i w pozycjach o podłożu seksualnym i tego już nikt się nie wstydzi. Pewna granica się przesunęła, i wciąż się przesuwa.  Natomiast my, zwykli ludzie, w jakiś sposób wstydzimy się tego, żeby okazać sobie czułość na co dzień, na przykład na ulicy. I to w stosunku do osoby najbliższej – naszej partnerki, czy naszego partnera. Jest to w jaki sposób znak czasów i pewien paradoks. Według mnie powinniśmy okazywać sobie, że się kochamy i że jesteśmy w czułym związku. Szczególnie w sytuacji gdzie jesteśmy z dziećmi, bo one uczą się czułości, miłości i okazywania sobie tych uczuć właśnie od nas. Proponuję aby już dziś sprawdzić ile razy, ale tak z ręką na sercu, przytulamy żonę lub męża w ciągu dnia.

7. Kolekcjonujmy wspomnienia, nie rzeczy.

pexels-photo-185933.jpegJesteśmy kolekcjonerami. Lubimy posiadać i magazynować rzeczy. Nie wiem kiedy to się zaczyna, chyba gdzieś w szkole, albo potem na studiach. Im więcej mamy tym lepszy jest nasz status. Niestety im więcej rzeczy materialnych posiadamy, tym bardziej jesteśmy od nich uzależnieni. Fizycznie i emocjonalnie. Przyzwyczajenia do posiadania rzeczy materialnych przenosimy potem na nasze dzieci, na przykład kupując drogie prezenty, zamiast poświęcić im więcej czasu. Przykładem naszych czasów jest telefon komórkowy. Przecież dziś nie można się bez niego obejść, prawda? Zaskakującą odpowiedź daje nam jeden z gości mojego podcastu – Jan Duda, opowiadając o eksperymencie swojej żony. Warto powtarzać sobie to stare powiedzenie, że “wszystko przemija”. I to dosłownie – dziś bowiem nie produkuje się już rzeczy trwałych, muszą one być szybko zastąpione przez lepszy model. Na dobrą sprawę przecież nic z tego nie przetrwa próby czasu. Dlatego właśnie lepiej jest “zainwestować” we wspomnienia. Raczej niż w drogie prezenty, w coś co można przeżyć. Czy to jest wyjazd do parku rozrywki, czy wyście na kawę, albo raz na czas na jakąś szczególną randkę ze swoją ukochaną. Są takie wspomnienia, które trwają wiecznie, były bowiem przeżyte w doborowym towarzystwie, w intensywny sposób.    

8. Bądźmy sobą i akceptujmy się wzajemnie.

carnival-fasnet-swabian-alemannic-wooden-mask-339352.jpegTo jest kolejna z rzeczy, która jest wyznacznikiem dobrego związku. Czy potrafimy być sobą przed drugim człowiekiem? Każdy nosi różnego rodzaju maski. Najgorzej jeśli nosimy je przed samymi soba i przed nasza druga połówką. Jestem teraz w roli narzeczonego, męża, żony itp. To że nosimy maski można poznać po tym, że z czasem się wypalamy. To za dużo kosztuje. Przyczyn noszenia masek jest mnóstwo, ale według mnie sprowadzają się one do braku poczucia własnej wartości. Czasem jest to uzasadnione, szczególnie wtedy gdy druga strona ma wygórowane oczekiwania. Warto jest nad tym popracować samodzielnie, a także potem ze swoja najblizsza osobą. Czy akceptuję samego siebie takiego jakim jestem? Czy akceptuję drugą osobę, moją najbliższą – taką jaką jest? Ktoś kiedyś poradził mi następujące zadanie. Pomyśl o najgorszej rzeczy, którą widzisz u swojej dziewczyny / narzeczonej / żony. (Dobrze jest zrobić sobie to ćwiczenie na etapie chodzenia, choć pewnie nie w początkowej fazie :)) Co najbardziej cię w niej drażni, co ci przeszkadza, co byś chciał, żeby znikło. Teraz to pokochaj. Bo to jest część tego człowieka, z którym chcesz się związać na stałe. I ta właśnie rzecz może nigdy nie zniknąć. Udało się? Gratulacje, pokochałeś najgorszą rzecz w swojej ukochanej, teraz może już być tylko lepiej, bo wszystko inne jest już lepsze 🙂

9. Bierzmy odpowiedzialność za siebie, związek i rodzinę.

pexels-photo-846747.jpegMy jako faceci musimy być odpowiedzialni. Tego spodziewają się po nas nasze rodziny tego spodziewać się po nas zasadzie całe społeczeństwo. Aczkolwiek z odpowiedzialnością w dzisiejszych czasach jest trochę trudno. Sam wiem że nie jest łatwo być głową rodziny, bo jest to w zasadzie jak być prezesem wymagającej korporacji, a to jest zawsze ogromna odpowiedzialność, której czasami jest trudno sprostać.

Jest takie ćwiczenie – spróbuj przez tydzień brać odpowiedzialność, za wszystko, co Cię spotyka. Czy to Twoja wina, czy nie. Czy uczestniczyłeś w tej sytuacji czy tylko obserwowałeś. Weź winę na siebie. Co Ci zależy? Skutek – poznasz czego się obawiasz, boisz, gdzie jeszcze nie chciałbyś się ujawniać.

10. Jesteśmy częścią większego planu.

Ważną rzeczą jest umieć identyfikować się jako jednostka, jego rodzina, jako część większej komórki społecznej jak choćby kraj czy ojczyzna. W naszym przypadku, w przypadku ludzi, którzy mieszkają na obczyźnie, ta identyfikacja jest nieco trudniejsza. Wciąż czujemy się Polakami mieszkamy jednak tutaj na Wyspach Wielkiej Brytanii i w jakiś sposób zintegrowaliśmy się z tym krajem i z tym społeczeństwem. Dlatego tak ważną rzeczą jest posiadanie poczucia przynależności.  Jest to oczywiście zadanie w pierwszej mierze ważne dla rodziców, którzy potem muszą pomóc w znalezieniu swojej tożsamości dzieciom. Innym aspektem bycia częścią większego planu jest to, że dla mnie jako katolika, ważne, budujące i pokrzepiające jest to, że nasza rodzina jest częścią większej rodziny. Doświadczamy tego podróżując w różne zakątki świata i prawdziwe jest to co powiedział mi jeden z misjonarzy, z którym mogłem kiedyś dłużej porozmawiać: “Gdziekolwiek pojadę, gdziekolwiek łamany jest chleb eucharystyczny, to wiem że tam spotkam braci i siostry”.  Dla mnie i mojego związku jest to fundament. #MałżeńtwoJestFajne.

Jeśli znajdziesz chwilę i uważasz, że warto – zapraszam do podzielenia się swoją opinią, dodawania recenzji i gwiazdek na iTunes 🙂 W ten sposób podcast będzie bardziej widoczny i dotrze do większej ilości osób.

Oceń podcast w iTunes – jeżeli korzystasz z aplikacji Podcasty:

  • Wyszukaj podcast „Tato na Wyspach Magis” w aplikacji
  • W sekcji „Programy” kliknij „Tato na wyspach Magis”
  • Przejdź do zakładki „Oceny i recenzje”
  • Kliknij w link „Napisz recenzję”

Jeżeli korzystasz ze Stitcher’a:

  • Wejdź na stronę stitcher/TNWMagis
  • Przewiń stronę w dół, aż zobaczysz okno „Show Ratings and Reviews”
  • Kliknij „Write a review”

 Jeśli podobnie jak ja uważasz, że #RodzinaJestFajna i podobał Ci się ten wpis, zapraszam do podzielenia się nim ze znajomymi i do śledzenia mnie w następujących miejscach:

Więcej, bardziej, pełniej – Magis!
Facebook:/TatoNaWyspach
Twitter:@TatoNaWyspach
Instagram:@TatoNaWyspach.co

2 komentarze do “[podcast] 10 sposobów na to żeby Twoje małżeństwo było dobre

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s