Jak Jacek został strażakiem

Jak Jacek został strażakiem

Jest piękny wakacyjny dzień. A w zasadzie jest już wieczór. Dolecieliśmy w końcu na wakacje. Jest już stosunkowo późno jak dla Pierworodnego, a dodatkowo okazuje się, że wypożyczalnia samochodów nie znajduje się na lotnisku, ale „tuż obok”. Trzeba tam dojechać busem. Pakujemy więc wszystkich członków naszej załogi i wszystkie tobołki, zajmując połowę miejsca w środku i jedziemy. Na miejscu w wypożyczalni okazuje się, że ktoś w kolejce przede mną wypożyczył mały i tani samochód, bo na zdjęciu był model ABC. Tutaj na miejscu dostał inny mały model XYZ z tego samego segmentu, ale z mniejszym bagażnikiem i teraz jeden bagaż jest nie do upchnięcia. Co za gość!? Jak można było tego nie sprawdzić – myślę sobie podając numer mojej rezerwacji i wyjmując portfel, żeby wyjąć kartę debetową i prawo jazdy. Karta jest. Prawa jazdy nie ma w portfelu… To był pierwszy ogień do ugaszenia tego lata, ale nie był on najtrudniejszy… Czytaj dalej

Dziecko tonie po cichu – to Ty musisz je usłyszeć

Dziecko tonie po cichu – to Ty musisz je usłyszeć

Podróżuję właśnie służbowo. To jest dobry wyjazd, bo przygotowałem się do niego, jestem w uroczym miejscu i mam trochę ponadprogramowego czasu na zwiedzanie i … przeglądanie Facebooka. Piszę ten post pod wpływem emocji z powodu tego co zobaczyłem wczoraj. Miałem pominąć temat, bo okazało się, że mimo wszelkich treningów, doświadczenia i tego, że sam uczę swoich kolegów w pracy opanowania – ja sam mam z tym problemy. Szczególnie kiedy widzę sytuacje takie jak zobaczyłem wczoraj na krótkim nagraniu, które krąży po Internecie. Proszę przeczytaj, podaj dalej, może kiedyś uratujemy choć jedno życie dziecka.  Czytaj dalej

7 rzeczy, których nauczyłem się dzięki swoim dzieciom

7 rzeczy, których nauczyłem się dzięki swoim dzieciom

Drugorodna skończyła właśnie roczek. Pierworodny idzie w tym roku do szkoły. Zastanawiałem się ostatnio nad faktem, że nie tylko nasze dzieci rosną, ale my – rodzice – rośniemy razem z nimi. Każdy z członków rodziny, nieważne na jakim etapie wzrostu i rozwoju obecnie się znajduje, daje coś innym. Dzieci uczą się, bo nie mają wyjścia i wszystko jest dla nich nowe i dopiero „do ogarnięcia”. Ale mądry dorosły również uczy się całe życie. A okazuje się, że uczyć można się także od najmłodszych. Zapraszam do zapoznania się z krótką listą najważniejszych według mnie rzeczy, których ja nauczyłem się od swoich pociech. Czytaj dalej

Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi

Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi

Często zastanawiam się jakie zdolności będą miały moje dzieci. Chyba każdy rodzic zapytany o to jakimi cechami chciałby by charakteryzowało się jego dziecko – wymieni jednym tchem – twórcze, kreatywne, dbające o innych i tak dalej. Niestety nasze szkoły i programy nauczania są tak skonstruowane, że często nie tylko nie pomagają, ale wręcz przeszkadzają w rozwoju twórczości i chęci poznania świata, z którymi każdy z nas się rodzi. Tak jak wspomniałem we wpisie o zmianie –  My dorastaliśmy w innych warunkach, nasze dzieci dorastają w innych, i będą żyć w jeszcze innych. Warto wyrobić w sobie chęć zmiany, udoskonalania się i poznawania nowych rzeczy. Dlatego tak bardzo potrzeba inicjatyw takich jak Odysea Umysłu, stworzona przez doktora Sam’a Micklus, z którym zgadzam się w stu procentach:

„Nie ma czegoś takiego jak zły pomysł; zawsze natomiast istnieje pomysł lepszy!”

Czytaj dalej

5 sposobów jak poradzić sobie z wypaleniem fizycznym i emocjonalnym

5 sposobów jak poradzić sobie z wypaleniem fizycznym i emocjonalnym

Zmęczenie -> wyczerpanie -> poziom rodzic

Rodzicielstwo pełne jest niesamowicie wzniosłych, satysfakcjonujących i naprawdę wspaniałych chwil. Jeśli jednak swoją rolę traktujemy serio i angażujemy się maksymalnie, nadejdzie taki czas, że po prostu braknie nam pary.

Przy pierwszym potomku wszystko jest nowe. Uczymy się wszystkiego, próbujemy różnych rzeczy, sami jesteśmy trochę jak dzieci. Ja pamiętam, że bardziej niż fizycznie, wyczerpany byłem emocjonalnie. Pamiętam szczególnie dzień, około tygodnia po porodzie Pierworodnego.. Czytaj dalej

Czas coś zmienić, przestań narzekać

Screen Shot 2017-03-11 at 22.53.53

To był udany wyjazd. Właśnie wracaliśmy samochodem z Pierworodnym z centrum rozrywki dla dzieciaków. Bawiliśmy się jak zwykle przednio, dzień był pogodny i trochę przez przypadek odkryliśmy nową, bardzo malowniczą drogę do domu. Jedynym  mankamentem był fakt, że trzeba co chwilę przejechać przez rondo. I właśnie tuż za jednym z rond przez jakie przejeżdżałem zauważyłem tego zawalidrogę. Stary Golf kombi na światłach awaryjnych, tuż za wyjazdem z ronda. Typowy objaw bezmyślności. „No co za niedorajda, jakby nie mógł zjechać na pobliską zatoczkę autobusową.” Pomyślałem sobie i zacząłem penetrować groźnym wzrokiem kto tam siedzi za kółkiem. To co zobaczyłem zmroziło mi krew w żyłach.  Czytaj dalej