Raz w roku do przepięknej posiadłości Hever Castle zjeżdza się kwiat lokalnego rycerstwa, aby uczestniczyć w turnieju rycerskim organizowanym przez samego króla. Także i w tym roku do zamku zjechali się zacni wojowie i przepiękne dziewoje. I myśmy tam byli, miód i wino pili. Zapraszamy na relację.
Hever Castle to przepiękna posiadłość w Kent. Oprócz samego zamku znajdują się tam również przepiękne ogrody, jezioro i mnóstwo zakamarków gdzie można się rozgościć i spędzić trochę czasu w zadumie. Najmłodsi woje z pewnością docenią fakt, że wśród wielu atrakcji znajdziemy w granicach posiadłości również labirynt z żywopłotu oraz labirynt wodny umiejscowiony nieco dalej w głąb posiadłości.
Hever Castle 🏰
W posiadłości można również zrelaksować się nad wodą. Jest fosa, jak również kilka sadzawek oraz wielkie jezioro, po którym można popływać łódkami, które można wypożyczyć na miejscu.
Przed turniejem śmiałkowie, którzy tego pragną, mogą poćwiczyć strzelanie z łuku pod okiem czujnego instruktora, znanego lokalnej społeczności jako Robin Łuk.
Turniej rycerski ⚔️
Turniej zaczął się tradycyjne od przemowy króla o historii zamku, oraz o zasadach turnieju i o cnotach uczestniczącego w nich rycerstwa.
Następnie na arenie pojawili się zacni śmiałkowie, którzy postanowili stanąć w konkury ze swoimi rywalami.
Bitwa rozgorzała nie na żarty, z daleka słychać było szczęk stali i jęki rycerzy walczących o swoje imię – najdzielniejszego rycerza turnieju.













