Czas coś zmienić, na początek zimny prysznic

Po co w ogóle coś zmieniać

W życiu można przyjąć dwie postawy. Dojść do wniosku, że to co mam tu i teraz jest wystarczające, widziałem dużo, umiem i rozumiem już wszystko. Tak właśnie miałem, aż pojawiły się w moim życiu dzieci i zostałem rodzicem. Z drugiej, można z pokorą przyjąć, że jednak każdy dzień uczy nas czegoś nowego. Dobrze jest się rozwijać i warto, jak to się teraz mówi, wychodzić poza swoją strefę komfortu. My dorastaliśmy w innych warunkach, nasze dzieci dorastają w innych, i będą żyć w jeszcze innych. Warto wyrobić w sobie chęć zmiany, udoskonalania się i poznawania nowych rzeczy. Dzieci uczą się przez naśladowanie. Wzrastając i rozwijając się na co dzień pomagamy tym samym rozwijać się naszym dzieciom.

Kiedy powstawał ten wpis zaczął się okres Wielkiego Postu. Jest to okres, gdzie zwyczajowo podejmuje się jakieś postanowienia. Niezależnie od światopoglądu i czasu kiedy będziesz czytał ten wpis, zapraszam do podjęcia wyzwania, jakie ja osobiście sobie wyznaczyłem jakiś czas temu. Korzyści są potwierdzone naukowo i gwarantuję, że satysfakcja nawet już po pierwszym dniu jest niesamowita.

Wystarczy 60 sekund by poczuć się jak Spartakus

Jakiś czas temu natknąłem się w Internecie na postać niesamowitego człowieka. Jest nim Wim Hof. Opracował on metodę, dzięki której jest w stanie kontrolować reakcje swojego organizmu na zimno. Jest w stanie siedzieć w wannie pełnej wody z lodem przez ponad dwie godziny… Co rok z grupą śmiałków, którzy chcą zmierzyć się sami z sobą i zaadoptować jego metodę, wchodzi w Polsce na górę Śnieżkę w samych butach, szortach i czapkach… Ja takich ambicji nie mam, ale badając sprawę natknąłem się na artykuł, który wymienia zalety eksponowania naszego organizmu na zimo:

  • Zwiększenie odporności na infekcje i nowotwory
  • Nadanie gruczołom (tarczycy, nadnerczy, jajników / jąder) impulsu zwiększającego aktywność hormonalną
  • Szybkie uruchomienie lepszego nastroju i motywacji (m. in. uwalnia dopaminę)
  • Korzystny wpływ na mózg, w szczególności na pamięć
  • Pomoc w metabolizmie, w tym w walce z cukrzycą typu 2, otyłością, chorobami reumatycznymi i depresją
  • Normalizacja ciśnienie krwi
  • Zmniejszenie przewlekłych bólów
  • Poprawa krążenia krwi
  • Pomoc w detoksykacji organizmu
  • Zwalczenie zmęczenie
  • Odmłodzenie, i wręcz pomoc w leczeniu skóry
  • Pogłębienie oddechu
  • Pomoc w walce z bezsennością
  • Poprawa funkcjonowania nerek
  • Zmniejszenie opuchlizny i obrzęków
  • Poprawa krążenia limfy, zwiększając w ten sposób układ odpornościowy
  • Zmniejszenie stresu poprzez regulowanie autonomicznego układu nerwowego
  • Regulacja temperatury ciała, pomaga zwalczyć chronicznie zimne dłonie i zimne stopy oraz nadmierne pocenie się

Jak zacząć? Wim Hof zachęca do podjęcia „wyzwania zimnego przysznica”.

Porady praktyczne – jazda bez trzymanki

Nic nie zastąpi ciepłego prysznica, a jeszcze lepiej długiego „wylegiwania” się w ciepłej kąpieli w wannie. Niemiej jednak, jeśli pada decyzja o wyjściu poza strefę komfortu trzeba działać. Jak mam wziąć zimny prysznic po raz pierwszy? Odpowiedź jest prosta – weź zimny prysznic 🙂

cold-shower-challengeTo był zwykły dzień. W zasadzie tego nie planowałem. Po prostu w tym dniu czułem się jakoś bardziej zmęczony niż zwykle. Być może dlatego, że Drugorodna zaczęła ząbkować i noce znów zrobiły się jakoś krótsze. Po powrocie z pracy i w drodze do łazienki przypomniałem sobie o wpisie promującym „zimny czelendż”. Oraz fakt, że pomaga zwalczać zmęczenie. Zacząłem od zwykłego prysznica, w zasadzie wahając się do samego końca. W końcu stanąłem na przeciw gałeczki regulacji temperatury wody. Jedną ręką wsparłem się o ściankę prysznica, wziąłem trzy super głębokie wdechy licząc do trzech i .. poszło ..

W pierwszych kilku dniach definitywnie nie jest to doświadczenie przyjemne. Szczególnie kilka pierwszych sekund. Ale już po tych kilku chwilach, skóra przyzwyczaja się i zimna woda staje się jakby coraz mniej zimna. Tak naprawdę to jest walka mentalna o to by wytrzymać jak najdłużej. Ale już w drugim tygodniu zaczynają dziać się małe cuda. Dłuższą listę korzyści wspomniałem na początku wpisu, ale w zasadzie już w pierwszym dniu zauważałem kilka rzeczy, które spowodowały, że każdy prysznic kończę „na zimno”:

  • Poprawa nastroju
    • Tymczasowa – zminy prysznic jest jak reset po ciężkim dniu w pracy, pozwala z nową enegrią podjąć wieczorne wyzwania domowo-ojcowskie 🙂
    • Długoterminowa – po prostu człowiek staje się bardziej pozytywny (jest na to naukowe wyjaśnienie związane z wydzielaniem sie dopaminy, endomorfiny i innych chemikaliów, które w realny sposób spływają na mózg).
  • Wygrana walka ze zmęczeniem fizycznym
  • Zadowolenie ze zwycięstwa nad samym sobą

Dodatkowym atutem, na który zwrócił mi ostatnio uwagę znajomy, są oszczędności. Rzeczywiście udało mi się znaleźć artykuł Michała Szafrańskiego, na temat oszczędzania pod przysznicem. Ciekaw jestem o ile więcej można oszczędzać zamieniając przysznic letni na całkowicie zimny 🙂

Jeśli zainteresowałeś się tym tematem, zachęcam do podjęcia wyzwania. Poniżej podaję również linki do informacji (w języku angielskim) na wspomniane tematy. Znajdzesz w nich dokładne informacje na temat korzystego wpływu zimna na nasz organizm, jak również niektóre badania naukowe, które potwierdzają coś co ja dziś wiem już z doświadczenia 😉

Metoda Wim Hof’a
Podcast z cyklu Tim Ferris Show, gdzie gościem jest właśnie Wim
Podcast z cyklu The Journal by Kevin Rose, gdzie gościem jest Rhonda Patric

Jeśli podobnie jak ja uważasz, że #RodzinaJestFajna i podobał Ci się ten wpis, zapraszam do podzielenia się nim ze znajomymi i do śledzenia mnie w następujących miejscach:

Więcej, bardziej, pełniej – Magis!

Podobne wpisy:
Czas coś zmienić, przestań narzekać

Foto: Pixabay

15 thoughts on “Czas coś zmienić, na początek zimny prysznic

  1. Pingback: Czas coś zmienić, przestań narzekać | Tato Na Wyspach

  2. Pingback: 5 sposobów jak poradzić sobie z wypaleniem fizycznym i emocjonalnym | Tato Na Wyspach

  3. Pingback: Tato poleca – skarbonka dobrodziejstw | Tato Na Wyspach

  4. Coś w stylu morsa, tylko że prysznicowego haha 😀 Czytając korzyści z płynące z zimnego prysznica myślę sobie „robię to!”, ale chwile potem zastanawiam się czy na pewno chcę zamienić gorącą kąpiel na zimne 15 sekund. Mam nadzieje, że kiedyś sie przemogę 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Rzeczywiście dla mnie po treningu jakby mniej odczuwalna jest ta zimna woda 🙂 Ja czasem używam metody zimnego prysznica jako formę resetu po pracy, bo mam w domu dwóję maluchów 🙂

      Polubienie

  5. Pingback: Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi | Tato Na Wyspach

  6. Kilka lat temu podjąłem takie wyzwanie z zimnymi prysznicami. W zimie. Cały blok wiedział o tym, że biorę prysznic 😀 Robiłem nawet wideo o tym wyzwaniu, do znalezienia u mnie na blogu i na YT :).

    Polubione przez 1 osoba

  7. Kiedyś praktykowałam takie naprzemiennie ciepłe i zimne prysznice, szybko się do nich przyzwyczaiłam i faktycznie super się później czułam. Potem natomiast zatęskniłam za wylegiwaniem się w gorącej wodzie i jakoś to zarzuciłam. Zajrzę w linki z artykułu i może się zdecyduję na wyzwanie 🙂
    Pozdrawiam ciepło!

    Polubione przez 1 osoba

    • Ja im więcej się tym interesuje, tym więcej znajduję pozytywnych rzeczy o tej praktyce. Podświadomie też szukam dobrych argumentów dla ludzi, którzy traktują mnie jak totalnego wariata jak wspominam o dobrowolnych zimnych prysznicach 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s