Kategorie
Podcast Porady Rodzina

Skarbonka dobrodziejstw, czyli jak zatrzymać chwilę

Czy zastanawialiście się kiedyś jak wygląda niebo? Ja musiałem, bo zapytał mnie o to mój syn. Dało mi to do myślenia i postanowiłem kolekcjonować wspomnienia, które są zalążkiem nieba w Skarbonce dobrodziejstw. Co to jest i jak ją prowadzić? Zapraszam do wysłuchania nowego odcinka podcastu 🎧👇

Jak zwykł mawiać dyrektor w jednej z firm, w których pracowałem – „Z ludźmi trzeba gadać”. Ja dodałbym – „Ludzi trzeba umieć słuchać”. Właśnie poprzez zwykłą rozmowę przy codziennych sprawach, ktoś polecił mi artykuł, w którym był link do nagrania wywiadu, w którym ktoś wspomniał o instytucji „Skarbonki dobrodziejstw”. Ale od początku…

Pobierz plik w formacie MP3 | Zasubskrybuj i słuchaj w iTunes  | Android | Stitcher | RSS

 Jak pisałem w Credo, jest dobrze stawiać sobie cele. Jeśli masz rodzinę, jest również dobrze stawiać sobie cele rodzinne. Jeśli masz podrośnięte dzieciaki, to warto wciągnąć je również w tę zabawę. Cele nie muszą być od razu niebotyczne, po prostu dobrze jest coś robić razem. I tak, po raz pierwszy w okresie około-świąteczno-noworocznym usiedliśmy razem rodzinnie do wymyślania co moglibyśmy „osiągnąć” w Nowym roku i co moglibyśmy fajnego zacząć robić. Ja przypomniałem sobie o tym, o czym usłyszałem w wywiadzie, o którym przeczytałem w artykule, o którym usłyszałem, bo „rozmawiałem z ludźmi”. Krótkie głosowanie i postanowiliśmy, że wprowadzamy „Skarbonkę dobrodziejstw” w trybie natychmiastowym.

1200x800-1DDVU5V

Skarbonka to nic innego jak pusty słoik, puszeczka, pudełeczko, bądź inny pojemnik, najlepiej zamykany, w którym zaczynamy gromadzić dobrodziejstwa, czyli małe karteluszki zapisane krótkimi historiami, zdaniami, czy śmiesznymi faktami z dnia codziennego. My do tego dodajemy datę z zaznaczeniem jaki to był dzień tygodnia.

Jednym z powodów, dla których nie czujemy się na co dzień szczęśliwi jest fakt, że nie żyjemy dniem dzisiejszym, tylko przejmujemy się tym co wydarzyło się wczoraj, lub martwimy się tym co wydarzy się jutro. Brzmi trywialnie, ale tak właśnie jest. Głowę zaprząta nam mnóstwo myśli o tym co straciliśmy, lub o tym co chcemy osiągnąć. Brakuje czasu na tu i teraz z tym co mam. Skarbona dobrodziejstw pomaga zatrzymać się na chwili i uchwycić krótkie momenty, kiedy okazuje się jak bardzo jest nam dobrze w danym momencie. Jak bardzo szczęśliwi jesteśmy z ludźmi, z którymi właśnie przebywamy. I tak na prawdę jak bardzo jesteśmy bogaci. Bogaci w doświadczenia, relacje, przeżycia dnia codziennego.

Efektem ubocznym „prowadzenia” Skarbonki, jest fakt, że zaczynamy dostrzegać dobro w otaczającym nas świecie. Najpierw tylko po to, „żeby zapisać”, ale potem po prostu włącza się inna optyka postrzegania rzeczywistości. Znika narzekactwo, bo głowę zajętą mam rzeczami, które wylądują w Skarbonce.

Oczywiście Skarbonka Dobrodziejstw różni się tym od skarbonki świnki, że nie trzeba jej rozbijać, żeby wyjąć zawartość, chcąc użyć nagromadzonych „funduszów”. Jest dostępna zawsze i na prawdę warto po nią często sięgać losując karteczkę z „dobrodziejstwem”. Wracają wspomnienia, przed oczami staje ta konkretna sytuacja i konkretni ludzie. Nasze mózgi są tutaj niesamowite. To lepsze niż YouTube.  A jeśli gromadzimy sytuacje śmieszno-komiczne, których niemało z maluchami, to wartość terapeutyczna takiej sesji ze skarbonką jest nieoceniona.

Na koniec kilka przykładów z naszej Skarbonki (w formie grafiki, pismo gościa od IT jest porównywalne w pismem lekarza).

I jeszcze na sam koniec zachęta to gadania z ludźmi, bo naprawdę można dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy. Może ktoś powie komuś, że czytał taki wpis na blogu, gdzie wspomniane było o tym jak ktoś przeczytał, że usłyszał o takiej Skarbonce…

Jeśli znajdziesz chwilę i uważasz, że warto – zapraszam do podzielenia się swoją opinią, dodawania recenzji i gwiazdek na iTunes 🙂 W ten sposób podcast będzie bardziej widoczny i dotrze do większej ilości osób.

Oceń podcast w iTunes – jeżeli korzystasz z aplikacji Podcasty:

  • Wyszukaj podcast „Tato na Wyspach Magis” w aplikacji
  • W sekcji „Programy” kliknij „Tato na wyspach Magis”
  • Przejdź do zakładki „Oceny i recenzje”
  • Kliknij w link „Napisz recenzję”

Jeżeli korzystasz ze Stitcher’a:

  • Wejdź na stronę stitcher/TNWMagis
  • Przewiń stronę w dół, aż zobaczysz okno „Show Ratings and Reviews”
  • Kliknij „Write a review”

 Jeśli podobnie jak ja uważasz, że #RodzinaJestFajna i podobał Ci się ten wpis, zapraszam do podzielenia się nim ze znajomymi i do śledzenia mnie w następujących miejscach:

Więcej, bardziej, pełniej – Magis!
Facebook:/TatoNaWyspach
Twitter:@TatoNaWyspach
Instagram:@TatoNaWyspach.co

Podobne wpisy:
Czas coś zmienić – przestań narzekać
Czas coś zmienić, na początek zimny prysznic

10 odpowiedzi na “Skarbonka dobrodziejstw, czyli jak zatrzymać chwilę”

[…] Czasem mam wrażenie, że dzieci umieją operować tylko w jednym czasie: bardzo-teraźniejszym. Umiejętność cieszenia się chwilą jest dla nich stanem domyślnym. Zilustruję to krótką historią. W jeden z ostatnich weekendów zaplanowaliśmy wielki dzień. Wyjazd na farmę połączony z wizytą na dziecięcym torze przeszkód, potem obiad i na koniec spacer. Wielki dzień, na który wszyscy bardzo czekaliśmy. Tego dnia wstaliśmy wcześnie rano gotowi na przygodę. Dodam tylko, że jesteśmy ostatnio na etapie bycia strażakami, więc podczas śniadania udawaliśmy, że jesteśmy strażakami i szykujemy się na akcję. Po śniadaniu Pierworodny zaczął bawić się swoim wozem strażackim, a tata i mama krzątali się przygotowując się do wyjazdu. I jakież było moje zaskoczenie, gdy Pierworodny był tak wkręcony w zabawę, że stwierdził, że on nie jedzie. Dla niego, jego mały świat, który właśnie sobie zbudował był w danym momencie najważniejszy. Ważniejszy od bogatych planów taty na ten dzień. W takich sytuacjach nie można tego świata niszczyć. Trzeba być kreatywnym. W tej konkretnym przykładzie, chwilkę się pobawiliśmy jego wozem strażackim, a potem wymyśliliśmy, że jedziemy gasić pożar na farmie – zadziałało. My dorośli uczymy się na jakimś etapie planować przyszłość i wyciągać wnioski zastanawiając się nad przeszłością. I to jest oczywiście potrzebna umiejętność. Tyle, że dla wielu z nas owo planowanie i dumanie nad niespełnionymi planami przybiera skrajne oblicze. Tak jak pisałem o tym we wpisie o Skarbonce dobrodziejstw: […]

[…] Czasem mam wrażenie, że dzieci umieją operować tylko w jednym czasie: bardzo-teraźniejszym. Umiejętność cieszenia się chwilą jest dla nich stanem domyślnym. Zilustruję to krótką historią. W jeden z ostatnich weekendów zaplanowaliśmy wielki dzień. Wyjazd na farmę połączony z wizytą na dziecięcym torze przeszkód, potem obiad i na koniec spacer. Wielki dzień, na który wszyscy bardzo czekaliśmy. Tego dnia wstaliśmy wcześnie rano gotowi na przygodę. Dodam tylko, że jesteśmy ostatnio na etapie bycia strażakami, więc podczas śniadania udawaliśmy, że jesteśmy strażakami i szykujemy się na akcję. Po śniadaniu Pierworodny zaczął bawić się swoim wozem strażackim, a tata i mama krzątali się przygotowując się do wyjazdu. I jakież było moje zaskoczenie, gdy Pierworodny był tak wkręcony w zabawę, że stwierdził, że on nie jedzie. Dla niego, jego mały świat, który właśnie sobie zbudował był w danym momencie najważniejszy. Ważniejszy od bogatych planów taty na ten dzień. W takich sytuacjach nie można tego świata niszczyć. Trzeba być kreatywnym. W tej konkretnym przykładzie, chwilkę się pobawiliśmy jego wozem strażackim, a potem wymyśliliśmy, że jedziemy gasić pożar na farmie – zadziałało. My dorośli uczymy się na jakimś etapie planować przyszłość i wyciągać wnioski zastanawiając się nad przeszłością. I to jest oczywiście potrzebna umiejętność. Tyle, że dla wielu z nas owo planowanie i dumanie nad niespełnionymi planami przybiera skrajne oblicze. Tak jak pisałem o tym we wpisie o Skarbonce dobrodziejstw: […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *